UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Przykład omawianej tu myjni nie jest jedynym błędem elblšskich planistów miejskich. Takie usytuowanie myjni jest nie tylko sprzeczne ze sztukš rzetelnego planowania, ale kłóci się ze zdrowym rozsšdkiem. Kto o zdrowych zmysłach dopuszcza do wydania zgody na budowę takiego obiektu na terenie otoczonym z dwóch stron, i to tak blisko, budynkami mieszkalnymi? Jak to się stało, że Architekt Miejski wydała zgodę na budowę myjni dla projektu, który nie przewidywał miejsca na oczekiwanie samochodów w kolejce. Mylę, że Urzšd Miejski powinien wyjanić kto był projektantem tego obiektu. Mylę, że nazwisko architekta może rzucić sporo nowego wiatła na ten niefortunny przypadek. Idę o zakład o butelkę dobrej whisky, że projektował to architekt blisko zwišzany ze rodowiskiem urzędników naszego elblšskiego Wydziału Architektury i Planowania Przestrzennego. Mylę, że wiele osób w tym miecie wie co się tam dzieje i zdaje sobie sprawę z tego jak sš wydawane zgody na budowę. Pora w tym roku rozbić ten nazbyt dobrze zakonserwowany układ. Wybory samorzšdowe będš ku temu najlepszš okazjš. Warto byłoby wycišgnšć na wiatło dzienne pozostałe przypadki ignorancji miejskich urbanistów i architektów. W Elblšgu aż roi się od takich błędów.
fido-dido