UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Ożywienie na Zalewie Wiślanym Szanowna redakcjo zanim coś napiszecie, powinniście przemyśleć temat, a nie pisać bzdetne frazesy. Ożywienie w stylu PRL tak można nazwać tą propozycję. Marina w Elblągu nic nie będzie miała wspólnego z ożywieniem turystyki w rejonie Zalewu Wiślanego – prędzej gruszki na wierzbie wyrosną. Poza tym budowa marin w Krynicy i we Fromborku nie zapewni mieszkańcom gmin przy zalewowych masowego napływu turystów. Pamiętajmy, że żeglarstwo aczkolwiek jest pięknym sportem i wspaniałą rekreacją, jest jednak „sportem” dla nielicznych i raczej o ponadprzeciętnych dochodach. Poza tym propozycja ta ogranicza się do dwóch miejsc nad Zalewem – Krynicy i Fromborka – czyli wracamy do czasów PRL. Budujmy więc (ciekawe kto da na to pieniądze) ośrodki - kołchozy , przy nich MC Donald’s itp. Za przeproszeniem, moim zdaniem propozycja ta jest do dupy. Zalew to nie tylko Krynica i Frombork. To również Tolkmicko z pięknym zabytkowym kościołem i portem rybackim, to również urokliwy las w Kadynach z nowo odbudowanym Klasztorem, to też malownicza wieś jak Suchacz, czy też przepiękny widok z Łecza na Zalew Wiślany. To również plaże w Kadynach, Tolkmicku, czy też zapomniana plaża w Suchaczu i całkowicie nieznana przepiękna plaża w Świetym Kamieniu. Ożywienie dla całego regionu to przecież powinna być agroturystyka i masowa turystyka dla wszystkich a nie tylko dla wybranych. Dla czego mieszkańcy naszego miasta co sobotę i niedziele muszą się ścigać jak żółwie w sznurach samochodów z warszawską rejestracją na plaże do Stegny czy Krynicy Morskiej. Dla czego nie pojadą 15 kilometrów na plażę do Suchacza, tak jak kiedyś w latach 60 i 70 robiło to całe miasto. Odpowiedź jest złudnie prosta – BO NIE MA PO CO. Plaża jest brudna, brak nie tylko małej gastronomii, ale również nawet miejsca na postawienie auta. Prawda jest jednak po drugiej stronie medalu – winne są lokalne władze. Zarówno gminne, jak i powiatowe oraz wojewódzkie. Wszystkie te przepiękne miejscowości nad zalewem powoli umierają. Brak perspektyw, brak pracy dla mieszkańców – niech pani architekt i inni pomysłodawcy idei budowy gigantycznych marin przejadą się do Kamiennika, Suchacza czy Łęcza W tych wszystkich miejscowościach lokalne centrum kultury to sklep, a w sklepie Arizona. Turysta – on tu nie przyjedzie bo nie ma po co. Plaża w Suchaczu jest mimo, że czysta i zadbana oficjalnie jest zamknięta bo woda jest brudna. Woda jest brudna, bo Suchacz nie ma kanalizacji i wszystkie ścieki z gospodarstw domowych spływają do rzeczki która wpada na plaży do zalewu. Kanalizacji nie ma, bo gmina nie ma pieniędzy (nawet tych które wzięła za sprzedaż gruntu na przetargach). Pieniędzy nie ma bo w powiecie nie mają wyobraźni albo dobrej woli. A może plany i strategie odnośnie ożywienia robią bez sensu i marnotrawią pieniądze podatników. Ożywienie rzeczywiście nie przyjdzie samo. Nie przypłynie też na pokładzie kilku jachtów do Fromborka czy Krynicy. Turyści to przede wszystkim też ludzie którzy przyjadą pociągiem na plażę w Suchaczu , Kadynach czy Tolkmicku lub Fromborku, to też turyści którzy na pieszo zwiedzą klasztor w Kadynach, to miłośnicy jazdy konnej w Kadynach oraz wielu innych, którzy pojawią się tam, gdzie będzie czysto i przyjemnie. Szanowni twórcy strategii zejdźcie proszę na ziemię wasza Strategia powinna bazować na budowie niezbędnej i podstawowej infrastruktury w gminach i małych miejscowościach przy Zalewie Wiślanym a nie na rozbudowie marin. Na to przyjdzie czas potem. Powinna opierać się na tworzeniu i wspieraniu lokalnych inicjatyw i wyzwoleniu aktywności lokalnych mieszkańców, na stworzeniu dla nich miejsc pracy rozwojem małej turystyki. Moim zdaniem jeśli strategia rozwoju i ożywienia turystyki w rejonie zalewy ma opierać się na przedstawionych założeniach – budowie marin dla bogatych właścicieli jachtów, to jest nic nie warta i po raz kolejny zostały źle wydane pieniądze podatników. Może niech twórcy Strategii zejdą ze swoich jachtów na ziemię i na rowerach przejadą się wzdłuż zalewu. Może to co zobaczą przez własne nogi pozwoli ich głową wyjść z chmur i lepiej odrobić zadane lekcje.
I.I. z Suchacza