UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Wg mnie pan Słonina okazał niewdzięczność swojej formacji, dzięki której osiągnął zawodowo tak wiele, co - ku mojemu zdumieniu - formacja tak długo tolerowała. Myślę, że z biegiem lat p. Słonina uwierzył w swoją misję (i w siebie) do tego stopnia, iż uznał polityczne zaplecze za niepotrzebne. Moim zdaniem przeliczył się w tych rachubach, bo kto go poprze w wyborach, kto zorganizuje mu komitet wyborczy, kto zechce, nie mając pewności wygranej, angażować się w ryzykowne przedsięwzięcie. Weźmy pod uwagę, że wybory to duże wyzwanie logistyczne i finansowe, czy pan Słonina zaangażuje w kampanię prywatne pieniądze, wątpię. Wydaje mi się, że po analizie, zrezygnuje z walki o prezydenturę, bo nie należy do osób zbyt odważnych i walecznych. Może nawet poprze W. G. -D, licząc na jakieś "profity" z SLD (doradca, przewodniczący jakiejś rady nadzorczej). Taka jest moja diagnoza, choć - mogę się też mylić. Zgadzam się z tezą, że prezydentura rozegra się między kandydatem SLD a kandydatem PO; jeśli jak pisze jeden z internautów kampania PO będzie zmasowana, to wygra pan Nowaczyk.

fama

Anuluj