UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

CD. Pan Energa próbuje dobrać się do słoika z konfiturami o wartości 75-80mln zł. Ten słoik to sprzedarz ciepła w systemie ciepłowniczym. Obecnie więcej niż połowa tego słoika jest w rekach EPEC. Na ten słoik składzją sie płace ludzi zatrudnionych w EC i EPEC, razem 500 ludzi. Do obsługi EC I urządzeń EPEC potrzeba jakieś 150 osób ( 50 w EC i 100 w EPEC ). Daje to roczne oszczędności ok 21 milionów ROCZNIE. Gdyby to wykorzystać do obniżenia ceny ciepła byłoby ono po 50 zł za GJ a nie po 63 zł obecnie. Ale jak Pan Energa kupi EPEC I zmodernizuje EC, zwolni ludzi i zacznie produkować zieloną energię elektr i zielone ciepło, to powie że MUSI PODNIEŚĆ CENĘ CIEPŁA bo poniósł nakłady na nowe źródło, nie dopowiadając że zwrot inwestycji i GODZIWY ZYSK ma w zasadzie z zielonej en elektr. Ciepło jako odpad, na którego usunięcie musiałby ponieść koszty gdyby nie odebrała go sieć, powinien sprzedać za cenę dużo PONIŻEJ OBECNEJ CENY z DOJAZDOWEJ. Oj menagery z EPECU gdzie wy macie kalkulatory. Te KONFITURY KTÓRE CHCE PAN ENERGA NALEŻĄ SIĘ ODBIORCOM CIEPŁA W ELBLĄGU.

native

Anuluj