UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Mam uwagę dotyczącą ciepłowni na ul. Dojazdowej. Ciepłownia nie ma swoich pomp którymi tłoczyłaby wodę do sieci. Nie ma ujęcia wody z rzeki. Nie ma stacji uzdatniania tej wody. Wodę trzeba uzdatnić, czyli zmiękczyć, pozbawić szkodliwych dla systemy ciepłowniczego minerałów. Nie ma laboratoriów do badania tej wody. Trzeba na bieżąco uzupełniać ilość wody do sieci w ilości kilku lub kilkunastu ton na godzinę, bowiem tej ubywa. Warto wspomnieć, że silniki pomp tłoczących wodę w sieć to potężne maszyny o mocy od kilkuset kilowatów do megawata. Do zasilenia takich silników trzeba dostarczyć prąd w postaci wysokiego napięcia, czyli zbudować stację energetyczną i ją utrzymać. Przeprowadzać remonty. Zatrudniać specjalistów do obsługi wymienionych urządzeń. To są koszty których unika ciepłownia na Dojazdowej. Ciepłownia na Dojazdowej to rodzaj dużego czajnika do którego ktoś obcy wlewa wodę i to za darmo. Co do spalin z ciepłowni typu czajnik to nie posiada ona urządzeń odpylających spaliny. Owszem ma coś w rodzaju odstojnika na grubsze części spalin. Elektrociepłownia zaś posiada nowoczesne elektrofiltry usuwające ze spalin 99 proc. pyłu. " Dym" który ulatuje z komina i który widzimy to para wodna, dlatego widoczna jest zimą. Energetyk.