UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wzruszające są te artykuły na temat życia w ówczesnym Elblągu, który był jak z tego wynika, bardzo spokoinym miastem. I bardzo malowniczym. Finał kradzieży ryb rozbawił mnie z jednej strony, a zdrugiej zaś wzbudził podziw co do skuteczności działania policyjnego psa i tamtejszej policji w ogóle. Ciekaw jestem jak sąd potraktował tego smakosza ryb, czy znane mu było pojęcie znikomej skodliwości. I ten samochód łączący Elbląg z Nowym Dworem. Współczucie budzi samobójcza śmierć nastolatka, ale niebawem nadejdzie der erste Weltkrieg i ta tragedia zostanie przykryta grobami jego poległych rówiesników. Pozdrawiam
breslauer