UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

A mówią, że nie mam racji kak mówię-żyjemy w "społeczności leczniczej", jak ktoś nie choruje na raka to choruje na głowę, albo na brak "środków finansowych". A swoją drogą czy "poszkodowana" nie współpracowała z "napastniczką". Baba chciała 5000 żł zamiast 3500 zł mogła dostać nauczkę. Co z zabezpieczeniem elektronicznym, gdzie kamery, magnetyczna blokada drzwi, czy PKO przeszkoliło kasjerkę na wypadek takiej "akcji babci". To pokazuje, że nie tylko Donaldzik jest "chory"ale i dyrekcja banku PKO a to była moja forsa. Zaraz idę i likwiduję konto bo nie dbają o moje pieniądze. Siodoma i Gjomorja. No i jak tu innym tłumaczyć, że Polacy to nie złodzieje skoro "babcie" obrabiają banki.

Agvarius

Anuluj