UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Moim zdaniem nauczycielka brała jakieś tabletki z morfiną a nie uczniowie jej czego dosypali. Kto by mógł czegoś takiego jej dosypać - skąd by to wziął ? A co reszta klasy na to przystała? Bardzo w to wątpię, ze jakiś lizus (prymus) nie zareagował. Zresztą nawet po lekcjach ktoś by parę puścił - przecież to jeszcze dzieciaki są. No tak i najłatwiej na nie winę zwalić bo uczeń i tak nie ma nigdy szans. Z nauczycielem jak żyję nigdy nikt nie wygrał i nie wygra oni żyją w swoim świecie a uczniowie w swoim.
Jaś