UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Kochani! W życiu doznałam bólu i odrzucenia. Odwróciłam sie od Pana Boga plecami. Żylam w przekonaniu, że brak uczucia i miłości wokół mnie jest spowodowane tym, iż jestem złym człowiekiem. Nie szukalam pomocy, ponieważ uważałam, że nie zasługuję na nią. Byłem bezsilna i bezradna. Swoje kroki skierowałam do kościoła. Mimo. że gniewalam się na Pana Boga on przyjąl mnie z otwartymi rękoma, cały czas czekał na mnie. Rozmowy z księżmi /spowidż/ sprawiły, że jestem innym człowiekiem. Uważam i mam do tego prawo, BÓG JEST ŻYWY. 'PRZYJACIEL KOCHA W KAŻDYM CZASIE A BRATEM STAJE SIĘ W NIESZCZĘŚCIU' /Księga Przysłów 17,17/