UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

AM ma całkowitą rację>Przed 1945 r. w Elbingu wydawano kilka gazet, działał teatr i operetka - widownia była zawsze pełna. Byli znani lekarze, wojskowi, politycy, muzycy i biznesmeni, była resursa mieszczańska, dziesiątki hoteli i restauracji etc. .Miasto kwitło i nikt w Elbingu nie miał - jak pisze największy znawca przedwojennego Elbinga - prof. M. Andrzejewski (UG) - z ustaleniem jego niemieckiej tożsamości, mimo tego, że w pobliskim Tczewie zaczynał się "polski korytarz". Po wojnie - w mieście zdegradowanym z premedytacją (bo jak to- w 1914 r. były tu już schody ruchome, a my je wydbudowaliśmy 60 lat później) rządził proletariacki plebs z pod znaku "Zamechu" - czyli hołota nie znająca szarego mydła, nie znająca rygoru, że przynajmniej 2 razy dziennie trzeba myć pachy i krocze, ale hołota znająca wszelkie polskie przekleństwa, śmierdzące papierosy i czystą zwykłą!!! Ale - dzisiaj ich prawnukowie też mają gdzieś Elbląg - szukają szczęścia jako obywatele 6.kategorii (po Hindusach, Arabach, Murzynach, Żydach itd. na Wyspach Brytyjskicvh! A więc: bye, bye Elbląg - powodezenia!

Jackie Kartofelski.

Anuluj