UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Wartościowa i pożyteczna akcja. Nauka umiejętności ratunkowych i przełamywanie strachu przed oceną stanu osób leżących na ulicy jest bezwzględną podstawą do tego, żebyśmy czuli się społeczne bezpieczniej - to zawsze będą dobre umiejętności. Sam chętnie wziąłbym udział w takim szkoleniu, choć od wieku gimnazjalnego dzieli mnie już kilka dekad. Chciałbym jednak zasygnalizować dwie kwestie: 1.podmiotami uprawnionymi do szkoleń w zakresie I pomocy, z mocy ustawy o Państwowym Rat Med są ratownicy medyczni i koniec. Nie uczniowie, którzy być może będą w przyszłości ratownikami medycznymi, nie ich nauczycielki (chyba, że spełniają przesłankę w/w) i nie harcerze, którzy sami przeszli podstawowe szkolenie z I pomocy. Należy ufać, że Ustawodawca wiedział co robi przekazując kompetencje edukacyjne określonym podmiotom - argumenty do tego każdy czytający artykuł pewnie intuicyjnie wyczuwa. Dlatego uważam, że każdy powinien zająć się tym co potrafi i MOŻE robić. Ratownictwo profesjonalizuje się od 2006 roku i chyba nie warto się cofać. Wolałbym, żeby moje dzieci uczyły się od zawodowo czynnych i kształcących się ratowników medycznych, a nie od osób, którym wydaję się, że mają obycie i umiejętności w wykładanej materii. Tutaj też uwaga do Grupy Alstom - może warto odrobinę więcej uwagi poświęcić na wybór osób, którym przekazujecie pieniądze na realizację szczytnego celu. Może się okazać, że wspieracie podmioty, które nie do końca są z wami szczere i działają w sprzeczności z prawem.
zaniepokojony