UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Proszę zrozumieć, że żyjemy w świecie, w którym te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego a więc proces inwestycyjny i jego koszty z kosztami jakichkolwiek procedur medycznych, które daje Fundusz lub nie - wedle systemu, który zna tylko wróżka nadworna. A fundusz - to tak jakby MacDonaldem zarządzały związki zawodowe lub PIS. Owszem istniałby przez parę miesięcy, ale ciągle by się domagał dotacji państwowej. Szpital natomiast inwestuje ze swego i w pełni odpowiada za wszystkie posunięcia zarówno finansowe jak i medyczne, czego nie można powiedzieć o sprzedawcy procedur - on jedynie tworzy rzeczywistość. EEEEE do takich instytucji pasożytujących na ciele społeczeństwa, jak ta wyżej wspomniana i ZUS - mam ambiwalentny stosunek, ale przede wszystkim wymiotny.

MiejscowyAborygen

Anuluj