UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

To nie kara bulwersuje większość czytelników, lecz forma jaką zastosowano. Nie jest prawdą, że upomnienia listowne nie były skuteczne, to bzdura wymoślona na bierzące potrzeby. Kolejnym absudrem jest propozycja pseudo-unowocześnienia drogi upomnieniowej tzn przez gadu gadu lub e-mail. Mniemam, że wkrótce usłyszymy, iż się nie sprawdziła i była nieskuteczna. Cóż wszak poklikać może każdy jak lubi! Kolejną naiwnościa jest nadzieją, że pieniądze uzyskane z windykacji będą przeznaczone na zakup nowych książek. Kto jest stałym czytelnikiem naszej instytucji to doskonale wię, że książkowe nowości to rzadki rarytas i nie sądzę, by kasa z upomnień znacznie to poprawiła. Pamiętajmy, firma windykacyjna za darmo się nie trudzi. Cóż pozostaje nam szanować książki i siebie - czytelników wzajemnie, czytajmy i dajmy czytać innym.


Anuluj