UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Lewicowiec, prawicowiec, PO-wiec, PIS-owiec, solidarnościowiec i ilu ich tam jeszcze jest– co to właściwie oznacza, ludzie kochani? Co to ma być? Czy to znaczy, że jeden jest dobry, drugi zły, a trzeci i czwarty trochę zły, trochę dobry? Marzenie wyborcy o prostym i nieskomplikowanym wyborze i nic więcej. Kogo życie zmusiło do otarcia się o rodzimy światek, a właściwie należałoby powiedzieć ” półświatek” polityczny i zbliżony do polityki choćby w najskromniejszym wymiarze, takim, powiedzmy gminno-powiatowym, pewnie (mam taką nadzieję) miał okazję poznać jego ogólne zasady działania. Właściwie mam na myśli wyłącznie jedną z tych zasad, według mnie główną, determinującą styl działania każdego polityka czy „ działacza” – wybitnie negatywna selekcja kandydatów, zwłaszcza tych, którzy są typowani do „ pójścia w górę” hierarchii. Biorąc pod uwagę to, że nie ma partii politycznej na tym świecie, która by stawiała cokolwiek ponad dobro i nieustającą prosperitę swojego ugrupowania, bycie krętaczem, łajdakiem, oszustem, kłamcą dla wszystkich dookoła, ale lojalnym wobec partii czy organizacji, nie jest czymś strasznym, czy odpychającym – jest akceptowalne. Z resztą ciągnie swój do swego, czyli jak pisał Sztaudynger: „ Łajno dla łajna – fajna ferajna” .
emigrant