UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Oj czytamy czytamy! Wcześniej mąż czytał synkowi przed snem- tak długo, aż nie zasnął. Teraz mały sam zasypia, więc ja czytam mu w dzień! A wygląda to tak, że jak tylko uśpię córeczkę na poobiednią drzemkę, synek przynosi kilka książek i czytamy wszytkie od deski do deski! "Ty mamusiu zrób sobie kawkę i będziemy czytać". Efekt jest taki, że nasz trzylatek potrafi nas zaskoczyć wyszukanymi tekstami z książeczek. Jesteśmy częstymi gośćmi w biblitece i Adaś sam decyduje, które książeczki wypożyczymy. Natomiast roczna córeczka przynosi swoje ksiażeczki obrazkowe, gramoli sie na kolana i chce, żeby jej opowiadać:) Żałuję tylko, że nie mam za dużo czasu na czytanie swoich książek:)

bajeczka

Anuluj