UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Zawiozłam wczorj do schroniska koce i kołdry. Naprawdę się bałam tej wizyty. Myslałam, z e zobacze straszne sceny- wyjace chude zwierzeta i jedną wielka rozpaicz. Ale jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona- kiedy przeszłam przez bramę, przywitały mnie szczekające, dobrze wygladające, merdające ogonami pieski z pierwzej zagrody po lewej stronie. W całym schrosnisku kilku panów cały czas sie uwaijało przy pracy. Przywitała mnie przesympatyczna elegancka czterdziestoletnia brunetka, która stworzyła niesamowity przyjazny klimat :) Bardzo serdecznie ta panią pozdrawiam. W tle widziałam piękne szczeniaki, i to ciągłe merdanie ogonami przez psy. Nie tak było jeszcze rok temu i kilka lat wstecz. Szkoda nawet wspominać. Jestem w szoku :) Przy mnie pani doktor w białym farutuchu oglądała szczeniaki umieszczone w osobnych pokoikach. Jeśli ktoś sie boi przyjsc, z uwagi na to, ze żal mu ziwerzaków, niech sie juz nie boi- warto na własne oczy sie przekonac, jak wiele sie zmieniło, i moze włączyć się do pomocy/. Ja wkażdym razie powiem wszytkim moim znajmomym, ze pmoc w postaci darów jest potrzebna


Anuluj