UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie od dziś wiadomo, że w Elblągu mieszkają dwa typy ludzi. Ci którzy coś robią i Ci którzy wiecznie narzekają. Zastanawiam się tylko czy ta część elblążan która tak narzeka zorganizowała w życiu cokolwiek. Jeśli się nie podoba to tyle Polskich miast otworem stoi. Co was tu wiecznie nastawieni na negowanie wszystkiego tu zatrzymuje? W miarę ciepła posadka w której może dużo nie zarobicie ale wystarczy że tam się pokażecie. Czy może bojaźń przed wielkim miastem i trwoga czy może uda mi się znaleźć tam pracę. Mieszkałem w kilku miastach i szczerze mówiąc Elbląg nie ma się czego wstydzić. Wiele zależy od samych mieszkańców. Jeśli nadal będzie takie nastawienie części z nich to będzie się słyszało że "młodzi nie mają perspektyw i wyjeżdżają z tego miasta", "że tu nic się nie dzieje". Wczoraj zastanawiałem się co mam z sobą zrobić. Popatrzyłem na repertuar Multikina i Światowida - słabo. Ale od czego jest teatr. Byłem na "Tangu" Mrożka. Sala może w 1/3 zajęta a szkoda było na co popatrzeć - w przenośni i dosłownie; ). Nikt mi nie wmówi że tu nic się nie dzieje. Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać, no ale jeśli większość malkotentów nie potrafi nawet pisać poprawnie polszczyzną to czego ja od nich oczekuje? Święto Chleba jest fajną imprezą i z roku na rok coraz lepszą. Najlepiej świadczą o tym słowa moich znajomych, którzy przyjechali na weekend. Byli mile zaskoczeni, a rękodzieło które tam nabyli w żadnej IKEI nie kupią. Pozdrawiam wszystkich i miłej niedzieli.
dr. Gonzo