UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
popieram walke ojcow o rowne prawa z kobietami do wychowania dziecka, ale kiedy tatusiowie domagaja sie wizyt, a jednoczesnie uchylaja sie od placenia alimentow, to juz inna sprawa. Tak bylo z moim ojcem, dopoki moja matka nie postarala sie o komornika. Zawsze odnosilam wrazenie, ze moj ojciec chce przychodzic w odwiedziny, zeby podrywac moja matke i tak bylo. Teraz mam taka sama sytuacje z moim bylym. Nasze dziecko malo go interesuje, uchyla sie od placenia alimentow, a mnie podrywa i znosi mi szampany. Takie zachowanie jest na prawde wstretne. Niemniej jednak wierze, ze sa ojcowie, ktorym na prawde zalezy na dzieciach, bo mam takie przyklady wsrod rozwiedzionych znajomych. Jestem za rownouprawnieniem mezczyzn.