UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do Czerwonego-odnośnie kościoła przy Robotniczej. Przyczynkowo kilka zdań związanych z pytaniem, kto dopuścił się herezji rozebrania tak pięknego obiektu. Na początku lat 90-tych pełniłem służbę w OSWL-u("Nalazkowo"). Nie obrodziło jeszcze awansowanymi w ciągu miesiąca na kapitanów-kapelanami, więc Ośrodek w zakresie wiadomych posług podporządkowany był Robotniczej. Wybrałem się do proboszcza w celu uzgodnienia współpracy. Nostalgicznie natomiast:moje dzieciństwo było związane z tym kościołem; mieszkałem na Browarnej, przy Jaśminowej. Mnóstwo wspomnień:budyneczki obok kościoła, jeziorko z tyłu itp. Podczas mszy-przegląd dziewczyn. Nie mogłem też więc podarować budowy tego nowego brzydactwa. Zapytałem się więc proboszcza(nie pamiętam już nazwiska), co za dureń podjął decyzję o rozbiórce kościoła, nie usiłując nawet wkomponować go w nowy. Proboszcz odparł :to właśnie ja. Rozmowa nam się dalej nie kleiła. Czerwoni w tamtym okresie raczej byli w odwrocie; więc wyjątkowo nie ma co im wystawiać rachunku. Kto wtedy sprawował faktyczną władzę-też chyba nie ma co przypominać. Też czerwony-Ryszard Klim.