UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Synka nie trzeba wysyłać w zaświaty. Już tam jest. Był narkomanem, co go wykończyło. Gdy ćpał, to jego tatuś nie pomagał pistoletem, czekał na Bogu ducha winnych biedaków, żeby sobie postrzelać. I nic mu za to nie grozi. Zobaczycie, że nie pójdzie siedzieć. Stanisław P. to ojciec znanego właściciela kantorów, niegdyś funkcjonariusza.

TERAZJA

Anuluj