UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Koledzy motocykliści: motor w konfrontacji z samochodem osobowym, bądź ciężarowym ma marne szanse przy tak dużej prędkości (a świadczą o tym zniszczenia), nawet jeżeli to nie jest wina motocyklisty. Mówiąc krótko: używajcie mózgu a dokładniej wyobraźni. Oczywiście można dochodzić swoich praw w sądzie, ale trzeba przeżyć. Wolniej! Prawdopodobnie gdyby jechał normalnie, miałby czas na reakcje i na pewno choćby trochę wyhamował, gdyby nawet doszło do zderzenia to by przeżył. Tutaj niestety nie miał szans. Czy zastanawialiście się dlaczego z reguły giną młodzi motocykliści? Mam 54 lata i od ponad 20 lat jeżdżę na motorze, ale żaden z moich kumpli jeszcze nie zginął. Giną młokosy, którzy psują nam opinię.

endy

Anuluj