UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

do dziewczyn, które pisały o o. niemowlęcym w nowym: spędziłam w nim dziesięć dni, gdy moja trzymiesięczna wówczas córka miała zapalenie płuc. piguły w większości były niemiłe, nieuprzejme i wszystko robiły z łaską. nie myły łap przed kontaktem z dzieckiem, nie zawsze zakładały rękawiczki. tolerowano wizyty całych rodzin- do boksu w niedziele weszła rodzinka- chyba z pięć osób- smród potu był taki, że można się było przekręcić. przez 10 dni nikt nie wywietrzył sali. natrysk dla rodziców -zagrzybiałe deski. moją córkę wyleczono z zap. płuc, ale zarażono rotawirusem. Po dwóch dniach w domu trafiłam na żeromskiego z synem, bo zaraził się tym rotawirusem od córki. leżałam tam tydzien na chirurgii, bo mały miał skręt jelit. i tu też syf. pig€ ly ręce pucowały, ale lekarze kompletnie nie. i szedł taki od sali do sali przy obchodzie i badał. nigdy nie widziałam u nich rękawiczek. w wc brak mydła, papieru( dziecko z biegunką), ciepłej wody. żyjemy w XXIw. a jakby w XIX. po tych prawie trzech tyg. w szpitalach wiem jedno: z jednego wyleczą, drugim zarażą. a jak zwrócisz o coś choćby delikatnie uwagę, to są obrażone.

mikulas5

Anuluj