UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
ciąg dalszy. Mimo dowodów, polityk nie usłyszy jednak zarzutów, bo sprawa się przedawniła. Dlaczego przez trzy lata badano sprawę wygranej, skoro już w 2006 r. się przedawniła? Śledczy milczą. Piskorski: Jestem zdumiony – Jestem zdumiony – mówi "Rz" szef SD. – Nigdy dotąd urząd skarbowy nie miał najmniejszych wątpliwości co do wiarygodności zaświadczenia o wygranej. Z tego co pamiętam, podpisał je ówczesny dyrektor kasyna. Mam wrażenie, że wyciąganie teraz sprawy sprzed 17 lat ma służyć temu, by mi zaszkodzić - twierdzi polityk. Śledczy badają jeszcze jedno źródło majątku Piskorskiego, który utrzymuje, że w latach 90.zarobił ok. miliona zł na sprzedaży dzieł sztuki. tka/tr
JUras.