UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Bardzo wysoko cenie sobie księdza Józefczyka, domniemywam że dokonał tłumaczenia subiektywnych i realnych wspomnień niemieckiego księdza przebywającego w Elblagu w latach 1945-1946. Nie należy zapominać o ówczesnych uwarunkowaniach historycznych. Elbląg w poprzednich wiekach wielokrotnie przynależał do Macierzy, lecz w erze Hitlera był niemieckim miastem. Należy sobie przypomnieć co niemcy wyprawiali podczas okupacji tylko w Polsce- nie wspominam o Związku Sowieckim ( sojuszniku z 17 września 1939 r). Więc czego po sowieckiej armii niemcy mogli się spodziewać? Tak naprawde nie było ustalone do kogo te ziemie będą należeć (do niemców, polaków czy może obwodu kaliningradzkiego). Czy Kościół Katolicki czy tzw polska administracja w tych latach miała coś tutaj do powiedzenia? tak naprawde to byliśmy pod "okupacją wschodnią" do 1989 roku (obecnie też jesteśmy wolni- ale decyzje podejmuje Bruksela :)) z różnym natężeniem tej okupacji. Nie należy zapominać że Rzeczpospolita z roku 1939 była w stanie wojny z ZSRR po dniu 17 września 1939 roku i ten stan formalnie miał miejsce do chwili rozpadu tego ostatniego. "Wschodni brat" wbił nam nóz w plecy naruszając pakt o nieagresji- za co do dnia dzisiejszego nawet nie przeprosili.
Zantyr