UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Niestety muszę potwierdzić wcześniejsze wypowiedzi o katowaniu koni. Bedac jeszcze nastolatko widzialam na wlasne oczy jak pan Z katował jednego konia. Kazal to robić jednej kolezance. Ten padl ze zmeczenia i nie był sie w stanie ruszyć. Ona biedna z łzami w oczach była przerażona również groźbą pobicia batem. "Bo przecież żaden koń mi nie podskoczy" twierdził pan Z. To tylko jeden przypadek. O innych szkoda pisać. Kontrola na nic się nie zda. Tam wszystko jest ładnie i pięknie jak są klienci. Natomiast po godzinach zaczyna się piekło dla koni. Pan Z. również jest bardzo miłym człowiekiem z pozoru. Z perspektywy 10 lat wiem że nigdy tam nie wrócę i na pewno nie puszczę tam swoich dzieci. Po prostu szkoda mi tych koni, bo wiem przez co muszą przechodzić. Oczywiście nie wszystkie, ale czasami lepiej by dla niektórych było, żeby tam w ogóle nie trafiły. nie wszyscy widzą te sytuacje i rozumiem dlaczego bronią KZ. Ja osobiście każdemu odradzam, gdzyż jeździectwo to koń i jeździec, a nie tylko jeździec!!!! Kto nie rozumie tej współpracy to powinien zrezygnować z jazdy konnej.
tylko koni żal