UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Myślę, że mając tyle fartu w życiu (choć nie przeczę, że potrafił pomóc własnemu szczęściu) mógłby pan O. ufundować (prywatnie nawet) jakieś stypendium dla ubogiego ucznia, by mógł on studiować, przeznaczając np. na ten cel 1000 zl miesięcznie przez 5 lat. Wg mnie byłby to gest wart klasy człowieka. A tymczasem żona Krystyna organizuje pokazy fotografii z wycieczek po świecie, tyle ma do zaoferowania mieszkańcom miasta.
fama