UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Piwo to coraz większe siki. Coraz rzadziej sięgam po nie i nawet jeśli mam ogromną ochotę na piwko, to po otwarciu butelki zawsze się rozczarowuję. Goryczka w niektórych markach uzyskiwana jest chyba poprzez dodanie chemii, bo czasem podczas picia nawet pierwszego piwa chce mi się pić wody, a i smak zaczyna budzić wątpliwości, czy aby na pewno jest to napój z chmielu, czy może z jakiejś chińskiej trawy. Poza tym produkcja danego rodzaju piwa powinna odbywać się w jednej fabryce z tej samej wody. Teraz większość browarów należy do jakiejś grupy, w której jeden rodzaj piwa może pochodzić z pięciu browarów i z każdego wyjeżdża z innym smakiem. Podejście przemysłu do produkcji piwa i ciągłe obniżanie jego walorów smakowych zaczyna mi się kojarzyć z produkcją paszy dla świń - nie ważne jak smakuje i tak wszystko zeżrą.
unimac