UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jaki rynek, taki handel. Gdyby siła nabywcza ludności była duża, to dawno powstałyby galerie handlujące markowymi towarami. Niestety, Elbląg to miasto emerytów i rencistów, dużo młodych ludzi przebywa poza Elblągiem, upadł przemysł, otoczenie rolne Elbląga jest w zaniiku. Sieci wchodzące do Elbląga chcą handlować głównie artykułami spożywczymi, również Porto. Ponadto, ulokowanie tak dużego obiektu w newralgicznym dla ruchu kołowego miejscu zablokuje i tak już zakorkowany ten rejon miasta. Ktoś, wydając zgodę na budowę marketu w tym miejscu, nie ma wyobraźni i robi niedźwiedzią przysługę okolicznym mieszkańcom i osobom poruszającym się samochodamii. Obok projektowanego marketu nie ma miejsca na parking. Osoby, które tak entuzjastycznie wypowiadają się o budowie, będą mocno zdegustowane, zresztą do Gdańska na zakupy nie jeżdżą emeryci, renciści, bezrobotni i pracujący/często na czarno/, zarabiający sześćset do osiemset złotych na rękę, którzy stanowią znakomitą większość elbląskiego społeczeństwa. Można wybudować jeszcze i dziesiięć galerii i marketów, a sytuacja pod względem jakości i marki nie zmieni się, gdyż ilość miejsc pracy, właściwie opłacanych, nie zwiększa się. A gdzie ekologia-ochrona czystego powietrza i ograniczanie hałasu? I co wy na to, entuzjaści hipermarketów, głównie zwiedzający i krytykujacy wszystko, co rodzime?

Racjonalista

Anuluj