UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To miasto, w którym się urodziłem i chciałbym kiedyś poczuć się jego mieszkańcem a nie tylko maszynką do głosowania i zaklepywania karykaturalnego obrazu samorządności, urbanistyki i architektury. Apologeci jedynie słusznych czasów i ich elektorat, który się waha w porywach w granicach 30 % nadal serwuje nam bezwolnym ( pozostałe 70% to bezwolna masa tabulete), tumańską papkę substytutów wszelakiego chowu - twierdząc, że to w imię wyższych racji i nie koniecznie dla nas zrozumiałych poczynań. Jak dotychczas w tym chocholim tańcu powstają pomniki rzeczywistości nie koniecznie mające coś wspólnego ze smakiem, ekonomią i urbanistyką? Typowym tego przykładem jest właśnie serwowane nam wiekopomne dzieło komunikacyjne mające raczej więcej odniesień do węzła gordyjskiego niźli do logistycznie rozplanowanych strumieni komunikacyjnych różnych typów.
AborygenMiejscowy