UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Bez przesady. .Co robi Policja, UM, może jeszcze szkoła, ksiądz i sąsiedzi, a nikt się o rodziców tych dzieci nie pyta. Dzieciaki są teraz hodowanie, a nie wychowywane. Smutne, ale prawdziwe. Nie chce mi się wierzyć, ze nie czują od wracających po "spotkaniu na bisie" dzieci alkoholu lub papierosów. Po prostu nie chcą, bo to kolejny problem. Lepiej pooglądać ogłupiające telenowele, spytać, co tam w szkole i z nadzieja liczyć, że dziecko nie odpowie nic więcej poza o. k.
kra