UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Uważam, że w tym przypadku powinna być rozdzielona funkcja dyrektora naczelnego - menadżera orkiestry od funkcji dyrektora artystycznego - którym powinien być muzyk czy muzykolog, który lepiej rozumiałby profesjonalne potrzeby zatrudnianych muzyków, planowałby repertuar, ma rozeznanie w środowisku (i wcale nie musiałby mieszkać w Elblągu). Sprawa ta jest o tyle ważna, że dyr. Gliniecki słowem nie wspomniał o żadnym doradcy artystycznym, pierwszym dyrygencie czy radzie programowej. Szczególnie, że nie wspomina też o żadnym programie artystycznym, ale tylko o kwestiach organizacyjnych.
fellini