UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
widziałem to zdarzenie. Według mnie motocyklista miał 100 na liczniku lub do niej dochodził, ale to nie oznacza że kierowca laguny jest niewinny. Przy takich obrotach silnik da się usłyszeć z kilka przecznic dalej, a przecież nie prowadzimy tylko rękoma i oczami, trzeba też i słuchać. Jak kierowca słyszy, ale nie widzi wariata, to sie nie wyjeżdża!!! Kierowca Laguny jest w pełni odpowiedzialny za ten wypadek. A jak ktoś nie jeździł na motorze to nigdy sie nie dowie jak mało trzeba by dać ponieść się emocjom, mimo to motocyklista powinien przejechać tę uliczkę bezpiecznie. Pamiętajcie kierowcy że za kierownicą trzeba też i słuchać, nie jesteśmy końmi że patrzymy tylko przed siebie!
świadek