UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Też do szkoły jeździłem autobusem numer 14 i też miałem identyczne przeżycia. Wsiadałem "Nad Jarem" i mimo, że autobus był cały pusty, to nigdy nie zajmowałem miejsca siedzącego, bo wiedziałem, że to nie ma sensu i za kilka przystanków do autobusu wtoczy się to "bydło" z rynku. Jest to dziwne, jak starsi ludzie nagle odzyskują werwę jak tylko podjedzie autobus, jak dziadek, poruszający się przy pomocy "balkonika" nagle wskakuje po schodkach do autobusu i pędzi na wolne miejsce na drugim końcu. A ile można się dowiedzieć, podczas takiej podróży o chorobach, o doktorach, którzy biorą łapówki, o nieporadnym rządzie, o tym, że wszyscy to żydzi, i że rozkradają kraj. .. Jak dobrze, że teraz mam samochód, a niedługo wiosna to się przesiądę na rower, albo na piechotkę będę chodził do pracy.
vkx