UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Nasza córka przyszła na świat w 2004r. Był to mój najszczęśliwszy dzień w moim życiu, móc uściskać maleńkie ciałko którego pragnęłam przez 4 lata. Do dziś dnia codziennie dziękuje Bogu za metodę in vitro i za to że dzięki tej metodzie mam dziecko. Mogę powiedzieć, że teraz jestem NAJSZCZĘŚLIWSZYM CZŁOWIEKIEM NA ŚWIECIE. Wiem, że nikt nie zrozumie tego problemu jeśli go bezpośrednio nie dotyczy. Nie braliśmy pod uwagę adopcji, chcieliśmy mieć „ swoje” dziecko. Wydaliśmy wszystkie oszczędności, zapożyczyliśmy się u znajomych chwytaliśmy się niemalże wszystkich dorywczych prac aby zebrać na zabieg (i). A przecież płacę miesiąc w miesiąc ZUS od prawie 10 lat i coś mi się również należy. in natura- zapewniam cię jedynie, że moje dziecko nie świci na zielono.


Anuluj