UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
witam wszystkich. oto najleprzy przyklad w moim przypadku. palilem dotychczas suchym drzewem, wszystko bez problemu. niestety nie zakupilem na czas suche drzewo. palilem mokrym w kominku. objawy byly juz za dnia, brak ciagu i od kilku dni mniejsza temperatura wody w plaszczu. godzina druga w nocy, na szczescie sie przebudzilem, wyczulem dym. przedostawal sie do domu, niestety przy padajacym sniegu musialem wejsc na dach, aby sprawdzic co jest powodem, przypuszczalem ze komin jest zapchany np. przez ptaka ktory wpadl do przewodu kominowego. tak nie bylo, zapalila sie sadza, komin nagrzal sie szybko, wygasilem w kominku, wsypalem sol do przewodu kominowego, mamy godzine 6.10,wciaz sadza sie wypala, ale juz w mniejszym stopniu, temperatura komina spada. to jest przestroga dla innych, dotychczas nie zdawalem sobie sprawy ze nawet moj komin o duzej srednicy 400mm/400mm moze sie zapchac. zostal sprawdzony, przeczyszczony 8 tygodni temu, teraz pilnie wzywam kominiarza do wyczyszczenia przewodu kominowego. przestrzegam innych o nielekcewazenie faktu ze jednak trzeba kilka razy do roku wezwac kominiarza, pozdrawiam