UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

A nie lepiej byłoby stworzyć w sklepach punkty, gdzie po prostu zwyczajnie można byłoby zostawić niepotrzebne ksiązki ?Tak jest w innych miastach min. w Warszawie. Ztamtąd przywiozłem kilka ciekawych pozycji w tym podręczniki dla dzieciaków znajomych. No tak-powiecie, Warszawa -a czy Elbląg ma być ciągle uważany, że to nie miasto a wiocha?Malo tego, przecież jest wiele innych możliwości, np. zorganizowanie zbiurki niepotrzebnych polskich książek dla dzieci z Białorusi i szerszej Polonii mieszkającej za naszą wschodnią granicą > Ale po co to organizować, bo przecież taka zbiurka kosztyje-powie ktoś (co wcale nie jest prawdą )>Polacy na wschodzie z radością przyjęliby te książki, ale u nas w Elblągu każdy myśli z pozycji własnej kieszeni, czy to się oplaca. szkoda gadać, Elbląg -wiocha jak się patrzy a ludzie bez wyobrazni. No cóż, takie mamy społeczeństwo, każdy dba o siebie.

florek

Anuluj