UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
ja też rodziła dziecko w szpitalu miejski i panie z oddziału noworodków nawet nie interesowały sie dziećmi. moje dziecko miało pewnego dnia problemy z wypróżnianie sie i długo płakało. Przyjechał mój mąz by mi pomóc, bo byłam po cesarce, na pytanie co córce może być, że tak palacze, dodam, ze była to moja pierwsza ciążą, pani pielęgniarka powiedziała, że dziecko potrzebuje więcej miłości. ŻENADA. aż sie popłakałam, a córka dalej nie spala tylko płakała. Czekałam tylko do dnia wyjścia ze szpitala. po wyjściu ze szpitala poszłam do lekarza i podano odpowiednie środki na te problemy a tam tylko zbyto mnie głupim tekstem. jesli chodzi o położne i lekarzy ginekologów zarzutów nie mam a tez przeleżałam na patologi troche czasu. Niestety na oddziale noworodków panie zapomniały po co tam są i wyznają zasadę urodziłaś to się martw.
alekslew