UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Byłbym ostrożny w przeciwieństwie do moich przedmowcow z tą milością elblążan do jazzu, sądząc po frekwencji w niejednym lokalu na Starowce, ktory w tą milość uwierzyl promując ten rodzaj muzyki i srodze sie przejechal finansowo. Jazzfani 50+ nie są w stanie zapelnic wszystkich tych miejsc podczas, gdy nie ma wsparcia w kilkutysiecznej elblaskiej braci studenckiej i licealnej. Jak się rozchodza plyty jazzowe w Eg. wystarczy zapytać pracownikow EMPiK. A na Smietanę chodzą nawet Ci co na codzień w ogole nie sluchają jazzu zwlaszcza do Galerii. W latach 70-tych za Extra Ballem Jarka Smietany jezdzily nawet na kazdy koncert fani lub raczej fanki, jak za rockowymi zespolami, ale to byly inne czasy, inna mlodzież i studenci byli studentami / nie bylo licencjatow i uczelniopodobnych "szkół wyższych" i Komputerów, oraz AIDS /, a Extra Ball gral niezwykle melodyjny jazz.