UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Bez przesady, Prezydent Elbląga nie odpowiada za każdy dziurawy albo zatkany komin w tym mieście. Problem chyba w tym, że większość Elblążan jest nieprzystosowana do życia w społeczeństwie - lepiej się spalić lub zaczadzić niż zadziałać razem z innymi lokatorami w spółdzielni. W sytuacji opisanej w artykule - ja bym nie czekał ani minuty tylko zebrał w budynku po 300- 400 zł od mieszkania i zorganizował remont kominów, od spółdzielni/miasta pieniądze można będzie odzyskać. .. Lepiej ryzykować kilkuset złotymi niż zdrowiem i życiem codziennnie. No ale to wymaga działania wspólnego lokatorów i sąsiadów, czegoś NIEWYOBRAŻALNEGO dla Elblążan. Najlepiej siedzieć i obwiniać wszystkich wokół czekając na tragedię.
struga