UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zapomniałam dodać, że artykuł mnie zaintrygował, ponieważ dość mam polskiego narzekania na wszystko i wszystkich. Trzeba najpierw zacząć od samego siebie i pomyśleć, co takiego jest w moim zachowaniu, że inni nie są dla mnie życzliwi. Ja podczas porodu nie byłam łatwa pacjentką, słabo współpracowałam z powodu bólu, ale położna ze szpitala wojewódzkiego była bardzo miła i pomocna. Podobne opinie słyszałam o szpitalu miejskim od koleżanek-młodych mam. Natomiast leżąc długo na patologii ciąży miałam okazję obserwować "paniusie"ale i wiele ze zdroworozsądkowym podejściem do problemu. Miłego dnia wszystkim.
młoda mama-anonimek