UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

A moim zdaniem większość tych "traumatycznych" przeżyć dotyczy paniuś, które rzeczywiście zachowują się jakby od urodzenia miały dla siebie do dyspozycji tłum służących. A jak im się powie to wprost, są święcie oburzone. I zdziwione, ze kupka dzidziusia brzydko pachnie, więc niech przebierze je pielęgniarka, przecież nie będą sobie tipsów brudzić. .. Jak ktoś chce mieć "panią na zawołanie" niechaj rodzi w prywatnej klinice. I nie róbmy z narodzin choroby, bo to jest stan fizjologiczny. Pobyt na oddziale położniczym to nie wczasy rekreacyjne. A tatuś jak chciał wiedzieć coś więcej mógł zwyczajnie zapytać i też się uśmiechnąć. Jest takie przysłowie: "Koniec języka za przewodnika. "


Anuluj