UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Nie jest Pani pierwsza, która dostrzegła wszechobecność tego zjawiska; ) Stanę po stronie nas-młodych. Przeklinanie to śmieszna sprawa, raczej nikt już tego nie traktuje jako powód do banicji. Wszystko zależy od sytuacji, jeżeli się przebywa z rówieśnikami to takie słowa same cisną się na język właśnie poprzez wyrażanie emocji, co jest jak sama Pani dobrze wie, głównym czynnikiem, który najlepiej obrazuje stan emocjonalny delikwenta, który opowiada ziomkom(ziomek-osoba tej samej narodowości, w naszym przyp. Polak!) co przydarzyło mu się po drodze do łazienki. Czy zdaje sobie Pani sprawę jak łatwo i szybko dzięki właśnie wulgaryzmom można przekazać komuś jednoznaczną informację, nie owijając w bawełnę. Czasami wystarczą 2 słowa by wyrazić uczucie, zachwyt, radość czy nienawiść. Emocje emocjami, ale jeżeli pokolenia zostaną poddane konfrontacji np. w sklepie, to przecież nikt z młodych nie odważy się powiedzieć podaj mi k. .. .chleb tylko ładnie poprosi. Jest Pani zapewne osobą dorosłą, czy w Pani miejscu pracy występuje "młodzież"? Jeżeli tak, to czy spotkała się Pani by taka osoba używała wulgaryzmów na co dzień? Takiego słownictwa używa się jedynie w kręgu przyjaciół czy znajomych oczywiście tylko wtedy jeżeli nikt nie ma nic przeciwko; ) Czasami mięsem można rzucić dla hecy od tak po prostu gdy nie występuje powaga sytuacji, a jedynie okoliczności sprzyjające dla żartu sytuacyjnego. Dużo By Tu Pisać Jeszcze, Ale Limit Znaków Się Skończył POZDRAWIAM; )
Karmazynowy Zią