UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Zgadzaam sie z MrsSkellington. Nie koniecznie mogla to być wina kierującej. Równie dobrze to starsza pani mogławejść na droge. A może to ona była podchmielona, bo przecież kierowca nie. Widziałem już starszych ludzi koło 70-80 lat używających telefonów komórkowych i takich którzy nie byli w stanie iść prosto. Może to w tą strone było. Jedno jest pewne: dopuki kierowca nie będzie widział pieszego nie wykona odpowiedniego manewru. Jeśli pieszy ma jakieś odblaski, to go widać dużo wcześniej niż jak jest ubrany na czarno "bo taka jest moda". Druga sprawa dla pieszych to jak widzi sie samochód nadjeżdzający nie oblicza sie czy sie zdąży przejść tylko czeka. A może trafi sie uprzejmy co sie zatrzyma i przepuści. Z kolei do kierowców apeluje o troche pomyśunku w czasie jazdy. Są chodniki blisko ulic (albo ich nie ma nawet) i nigdy nie można być pewnym czy pieszy idący prosto dalej będzie szedł prosto czy skręci nagle n ulice. Jadąc obserwujcie zachowanie pieszych i szukajcie ewentualnej drogi ucieczki jaky pieszy jednak wtargnął na ulice. Tak więc zmniejszyć ilość wypadków można tylko przy współpracy obu stron. A roztrzyganiem czyja to była wina niech sie zajmie prokuratura a nie osoby które przypuszczam samego zajścia nie widziały (a przynajmniej większość)
młody gniewny