UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Co do klimatu, uważam, że dobry zespól jest w stanie stworzyć dobry klimat niezależnie od miejsca, w którym gra. Na tym koncercie brakowało trochę klimatu. Pojawił się dopiero przy ostatnim utworze (przed bisem). Miałem wrażenie, że muzycy byli trochę spięci przez cały koncert. Ale po długiej przerwie w graniu razem i krótkim czasie na przygotowanie koncertu można to wybaczyć, ale tylko raz:) No i panowie od nagłośnienia powinni pamiętać, żę bębny to nie tylko werbel i stopa, ale jeszcze tom-tomy, które nie były wogóle nagłośnione. Czynele też były za cicho. Mimo to miło było zobaczyć kolegów na scenie, tym bardziej, że pierwszy raz oglądałem "Kaszmir" na żywo jako widz. Pozdrawiam zespół.
Paweł Batycki