UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Jstem kierowcą auta, ale współczuję wszystkim pieszym w naszym mieście. Przejścia dla pieszych są w tak dalekich od siebie odległościach (szczególnie dla osób chorych, babć i matek z wóżkami), że jestem pewna, iż ten kto to ustalał i wydawał polecenia wstawiania brierek, nigdy się nie spieszył i nie szedł ulicami naszego miasta. Przejścia tak zwane dwuetapowe są tragiczne!!!!! Z przedu gnające auta a za plecami przejeżdżający tramwaj. Kiedy puszczam dzieci idęce np. do szkoły czy domu kierowcy za mną pukają się w głowę i trąbią. Nie powiem co mam ochotę wtedy zrobić, a instruktorzy L powinni nauczać przyszłych kierowców, że przed przejściem TRZEBA ZWOLNIĆ.
KIEROWCA