UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Żeby zostać sędzią w tym kraju należy ukończyć pięcioletnie studia prawnicze, trzy i pół lata aplikacji, a potem asesura, co oznacza minimum 11 lat nauki. Minimum, bo tyle włożonego wysiłku, pieniędzy i starań wcale nie gwarantuje uzyskania tego stanowiska i nie zależy to wcale zawsze od kwalifikacji, po prostu nie tworzy się nowych etatów. Ciężko mi się dziwić, że po tym wszystkim, jak już wreszcie zostanie się mianowanym sędzią stojącym dopiero u progu kariery zawodowej chce się lepszych warunków w pracy niż kasjerka po zawodówce czy pierwszy lepszy księgowy. Pracy jest bardzo dużo, stanowisk zdecydowanie za mało, co odbija się na jakości funkcjonowania sądów. Cierpią na tym wszyscy, bo sądownictwo w tym kraju jest po prostu źle zorganizowane. Ktoś kto twierdzi, że "w dupach im się poprzewracało" demonstruje tylko swoją ignorancję i prymitywizm. Jaka płaca taka praca, i tyle. Nie ma co oczekiwać od sędziów entuzjastycznego podejścia do pracy gdy są oni po prostu nią zawaleni.

A.W.

Anuluj