UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do przemówczyni- jeśli jest przemoc, a nie można jej na dziś przeciwdziałać-no to chyba staram się unikac jej, a tym bardziej jak mam dzieci. Ja też nie rozumie, czemu ta pani mieszka z mężem?czemu ma nowego "męża", ktory zamiast dac jej schronienie, to jest w jednym domu z eksiem? uważa pani, że to normalne? Ja myślę, że ta kobieta z artykułu powinna dać sprawę do prokuratury, męza wymeldowac i ze swoim nowym panem przenieść się gdzie indziej-do czasu aż sprawy się wyjaśnią. Myślę, że autorka nie wie, że prawo jest prawem i jeśli ktoś mam tytuł najmu do mieszkania, to moze tam mieszkać- jeśli sądy tak zdecydowały, rozumiem, że po apelacjach, odwołaniach, itd, po zeznaniach świadkó- to znaczy, że coś w tym musi być. Nie rozumiem tyklko jednego-czemu ta pani wciąz pzrebywa w tym meiszkaniu z meżem, nawet jeśli jej dzieci reagują na to objawami choroby psychicznej? Czy nikt tej pani jeszcze nie powiedział, że przede wszystkim ma chronić dzieci? że jest matką? Sądze, że jeśli będzie to tak trwało dalej- a męza w to nie mieszkam, bo rozumienm, że ona ma sam ze sobą probel-to nikt inny tylko ta pani ma obowiązek zadbać o dzieci.