UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Bardzo fajnie napisane. Temat rzeczywiśie dołujący, i chyba jednak wstydliwy. Dla nas pracujacych, sytych, z mieszkaniami. Ale ja chciałem o czymś innym. Chciałbym stanąć w obronie kloszardów. Tych autentycznych, paryskich. Bo tak naprawdę pod tym pojęciem kryją się ludzie, którzy w wielu przypadkach w pełni świadomie wybrali takie życie, taki rodzaj wolności. Nasi bezdomni, niestety w wielu wypadkach nie zażywają tej specyficznej wolności z wyboru. W wielu przypadkach życie obeszło się z nimi okrutnie, czasem bliscy nie okazali się bliscy, a przyjaciele nie byli przyjaciółmi. No i wszechobecna (. .. )czarodziejka gorzałka(. .. ). Więc zostańmy może jednak przy naszych, polskich prozaicznych bezdomnych.

paterek

Anuluj