UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Podobną sytuację miałem rok temu na "gierkówce". Tamtejsza oktavia trzymała mi się na zderzaku przez ponad 3 kilometry. Zirytowany tym po prostu gwałtownie przyhamowałem i kolizja gotowa. Wytłumaczyłem się jednak w sądzie mówiąc że na drogę wtargnął zwierz. .. nawet całkiem niezle wtedy zarobiłem a ich z tego co wiem zdegradowali.
Tiesto