UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Do wypowiedzi powyżej. Przedwczoraj zjechałem na obwodnicę Warszawską i kierowałem się na Malbork chcąc ominąć miasto i korki w godzinach szczytu. Jechałem 90 km/h, po krótkiej chwili dogoniła mnie srebrna Meganka i trzymała mi się prawie na tylnim zdeżaku, nadmieniam że drugi pas był wolny. Jechali tak za mną aż do samego zjazdu na Malbork. Policja wykonując tego typu manewry stwarza ogromne zagrożenie w ruchu drogowym. Co by było w sytuacji gdybym musiał gwałtownie chamować? Pewnie Meganka już by nie była taka ładna, a ja mam z tyłu hak. Panowie policjanci muszą sami wyłapywać błędy kierowców w ruchu drogowym, a nie wymuszać nieprawidłowe zachowanie. W takiej sytuacji osobiście bym się z nimi spotkał w sądzie, ale nie w sądzie Grodzkim tylko jakiejś wższej instancji, napewno nie przyjąłbym mandatu. Kierowcy myślą że policja zawsze jest na prawie, otóż nie w tej sytuacji. Widząc taki pojazd który podejżanie trzyma mi sie na ogonie nie wiem czy to jest patrol, czy może jakiś wariat, nie wiem co za chwilę nastąpi- moze zepchnie mnie do rowu, więc instynktownie przyśpieszam. Panowie policjanci już tak nisko upadli że wykożystują tą sytuację na własną kożyść- WSTYD Panowie. Jest jeszcze tylko pytanie czy robią to zgodnie z prawem? Raczej nie. Jeżeli czyta ten komentarz jakiś radca prawny proszę o prawne wyjasnienie takiej sytuacji. Z góry dziękuję.